
Rada Polityki Pieniężnej nie podniosła stóp procentowych. WIBOR stoi w miejscu. A mimo to kredyty hipoteczne ze stałym oprocentowaniem są dziś drogie. W wielu bankach droższe niż jeszcze wiosną. Dla kredytobiorców może to wyglądać jak sprzeczność. Skoro NBP nie zmienia stóp, a WIBOR pozostaje stabilny, dlaczego rata stała nadal jest tak wysoka? Odpowiedź leży nie w decyzjach RPP, lecz w tym, jak rynek wycenia stałe oprocentowanie kredytów hipotecznych.
Najważniejsze Stała stopa kredytu hipotecznego nie zależy bezpośrednio od decyzji RPP. Banki wyceniają ją na podstawie rynkowego kosztu zabezpieczenia oprocentowania, czyli wskaźnika IRS.
2 czerwca 2026 roku Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopę referencyjną na poziomie 3,75%. Decyzja nie zaskoczyła rynku. Zwłaszcza że inflacja CPI w maju spadła do 3,1%, czyli wyraźnie poniżej wcześniejszych prognoz. Ostatnia obniżka stóp miała miejsce w marcu. Kolejne posiedzenie RPP zaplanowano na 7–8 lipca 2026 roku.
W tym samym czasie WIBOR pozostał praktycznie bez zmian. Według danych GPW Benchmark z 3 czerwca 2026 roku WIBOR 3M był w okolicach 3,85%, a WIBOR 6M wynosił około 3,93%. Na pierwszy rzut oka sytuacja wygląda więc spokojnie. Stopy NBP bez zmian. WIBOR bez większego ruchu. A jednak kredyty ze stałą ratą pozostają drogie.
Oprocentowania stałego nie wyznacza bezpośrednio Rada Polityki Pieniężnej. Wyznacza je rynek. Kluczowe znaczenie ma tutaj wskaźnik IRS, czyli Interest Rate Swap. W uproszczeniu jest to rynkowa cena „zaklepania” stałej stopy procentowej na kilka lat do przodu. Gdy bank oferuje kredyt hipoteczny ze stałym oprocentowaniem, sam musi zabezpieczyć się przed ryzykiem zmian stóp procentowych w przyszłości. Robi to właśnie za pomocą transakcji IRS. Im droższe jest takie zabezpieczenie, tym wyższe oprocentowanie stałe trafia później do oferty banku.
Dlatego kredyt stały może drożeć nawet wtedy, gdy RPP nie podnosi stóp Bank centralny wpływa na poziom stóp procentowych w gospodarce, ale oprocentowanie stałe kredytów hipotecznych zależy również od oczekiwań rynku, rentowności obligacji, premii za ryzyko i sytuacji globalnej.
W połowie maja 2026 roku IRS 5Y dotknął poziomu 4,79%. To przełożyło się na oferty banków. Między marcem a majem oprocentowanie stałe w wielu bankach wzrosło o 0,2 do nawet 0,8 punktu procentowego. Nie wynikało to bezpośrednio z decyzji NBP. Za wzrostem stały przede wszystkim czynniki rynkowe i geopolityczne: konflikt na Bliskim Wschodzie, rosnące ceny ropy oraz wyższe rentowności obligacji. To są czynniki, na które polski bank centralny nie ma bezpośredniego wpływu.
W 2026 roku widać wyraźny podział między kredytami ze stałym i zmiennym oprocentowaniem. Stała stopa pozostaje droga, ponieważ zależy od rynkowego IRS. Zmienna stopa pozostaje stabilniejsza, ponieważ opiera się na WIBOR-ze, który mocniej podąża za stopami NBP.
W praktyce Kredyt ze zmiennym oprocentowaniem może dziś wyglądać taniej na starcie, ale przenosi ryzyko zmian rat na kredytobiorcę.
Kredyt ze stałym oprocentowaniem daje większą przewidywalność, ale obecnie trzeba za tę przewidywalność więcej zapłacić.
Kwiecień 2026 roku przyniósł historyczny rekord na rynku kredytów mieszkaniowych. Według BIK wartość udzielonych kredytów hipotecznych wyniosła 13,65 mld zł, czyli o 67% więcej rok do roku. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak mocny boom na rynku mieszkaniowym. Ale struktura tej liczby pokazuje coś więcej.
Według raportu AMRON-SARFiN udział refinansowań w nowych kredytach wzrósł w ciągu roku z 8% do 28%. BIK potwierdził ten kierunek w świeższym miesięcznym odczycie. W kwietniu refinansowania stanowiły już ponad 30% nowej akcji kredytowej. To oznacza, że duża część „boomu” nie wynika z zakupu nowych mieszkań. W wielu przypadkach jest to ten sam dług przenoszony do innego banku na korzystniejsze warunki.
To ważne rozróżnienie Wysoka wartość nowych kredytów hipotecznych nie musi oznaczać wyłącznie nowego popytu na mieszkania.
Coraz większą część rynku stanowią refinansowania, czyli przenoszenie już istniejących kredytów do innych banków.
Nie ma jednej dobrej odpowiedzi dla wszystkich. Wybór między stałą i zmienną stopą zależy od Twojej sytuacji finansowej, planów na kolejne lata oraz tolerancji ryzyka. Stała stopa daje przewidywalność. Chroni przed wzrostem rat i ułatwia planowanie domowego budżetu. Jej wadą jest to, że dziś bywa droższa i nie pozwala automatycznie skorzystać z ewentualnych przyszłych obniżek stóp. Zmienna stopa może być tańsza na starcie. Pozwala też szybciej skorzystać ze spadku stóp procentowych. Jednocześnie oznacza, że ryzyko wzrostu rat zostaje po stronie kredytobiorcy.
Prosta zasada Jeżeli najważniejszy jest dla Ciebie spokój i przewidywalność, stała stopa może być bezpieczniejszym wyborem.
Jeżeli akceptujesz ryzyko zmiennych rat i liczysz na dalszy spadek kosztu pieniądza, zmienna stopa może być bardziej atrakcyjna.
Jeśli spłacasz kredyt zaciągnięty 2–3 lata temu na wysokim oprocentowaniu stałym, refinansowanie może obniżyć Twoją ratę. Nie jest to jednak automatycznie opłacalne w każdym przypadku. Trzeba policzyć całkowity koszt przeniesienia kredytu, nową marżę, oprocentowanie, pozostały okres spłaty, prowizje oraz ewentualne dodatkowe koszty bankowe. Dopiero wtedy można realnie ocenić, czy zmiana banku faktycznie przyniesie oszczędność.
Nie patrz tylko na niższą ratę Refinansowanie warto ocenić na podstawie całkowitego kosztu kredytu, a nie wyłącznie miesięcznej raty.
Niższa rata może wyglądać atrakcyjnie, ale o opłacalności decydują wszystkie koszty razem.
Ekspert kredytowy NaszEkspert.pl może przeanalizować Twoją sytuację i policzyć, które rozwiązanie realnie się opłaca. Dotyczy to zarówno nowych kredytów hipotecznych, jak i refinansowania obecnego zobowiązania. Konsultacja jest bezpłatna i niezobowiązująca.
naszekspert.pl/pl/eksperci
Ponieważ oprocentowanie stałe wycenia rynek przez wskaźnik IRS, a nie bezpośrednio Rada Polityki Pieniężnej. Gdy rośnie koszt zabezpieczenia stałej stopy, banki podnoszą oprocentowanie kredytów stałych. Może się to dziać niezależnie od bieżących decyzji NBP.
To zależy od tolerancji ryzyka. Stała stopa daje większą przewidywalność, ale dziś jest droższa. Zmienna stopa może być tańsza na starcie, ale ryzyko wzrostu rat zostaje po stronie kredytobiorcy. Najrozsądniej oprzeć decyzję na indywidualnej kalkulacji.
Dla części kredytobiorców tak. Dotyczy to szczególnie osób, które zaciągnęły kredyt przy wysokim oprocentowaniu i dziś mogą przenieść go do innego banku na lepszych warunkach. Nie da się jednak ocenić tego bez konkretnych liczb. Trzeba sprawdzić kwotę kredytu, pozostały okres spłaty, aktualne oprocentowanie, nową ofertę oraz wszystkie koszty przeniesienia.
Stopa NBP i decyzja RPP z 2 czerwca 2026 roku: nbp.pl. Inflacja CPI za maj 2026 roku: bankier.pl. WIBOR, fixing z 3 czerwca 2026 roku: gpwbenchmark.pl. IRS PLN 5Y, dane z 4 czerwca 2026 roku: cbonds.pl. Rekord akcji kredytowej w kwietniu 2026 roku: BIK. Udział refinansowań 8% do 28%: raport AMRON-SARFiN za I kwartał 2026 roku, prnews.pl, potwierdzenie bankier.pl. Dane aktualne na 5 czerwca 2026 roku. Majowe dane BIK o akcji kredytowej spodziewane są około 25–28 czerwca 2026 roku.
Eksperci na NaszEkspert.pl odpowiadają w ciągu 4 godzin